sobota, 15 maja 2010

Nowy blog

Mój stary blog przestał działać, długo go nie używałam i nie mogę go uruchomić...Przekopiowałam więc wszystkie wpisy tutaj.
I tutaj zaczyna się nowy, tak jak nowa ja zaczęłam istnieć odkąd poczułam pod sercem, że życie jest cudem. Ogromnym szczęściem i odpowiedzialnością za drugiego człowieka, za siebie. Odkąd spojrzałam cudowi prosto w oczy, odkąd go dotknęłam, zaczęło się moje życie. Zaskakujące i może bardzo prozaiczne, często monotonne, ale ukochane i jedyne Życie. Nasze życie, wspólne, niełatwe, ale szczęśliwe.
Nasz Cud ma już 6 miesięcy. Uroczo się śmieje, wciąż mówi "tata" i jest czasem do bólu nieznośny. Nasza Wpadeczka rozwija się równie zaskakująco, jak wieść o niej :) Nasza Wpadeczka jest najpiękniejszym na świecie bobaskiem, nasza Wpadeczka to coś, co, jak do tej pory, udało nam się najlepiej!
Nasza Wpadeczka jest istotą tak kochaną, że ogromu tej miłości sama nie mogę ogarnąć.
Jestem młodą mamą, M. młodym tatusiem. Jesteśmy młodym małżeństwem, młodymi rodzicami... Jesteśmy po prostu cali zanurzeni w zieleni, w niedoświadczeniu i żółtodziubstwie. Zanurzeni w wynajmowanym mieszkaniu, daleko od znajomych i rodziny. Ale jesteśmy w tej zieleni razem, jemy sobie czasem kwaśny szczaw, a czasem młodziutki, słodziutki groszek. Na codzień jednak trzeba zmagać się ze szpinakiem, by mieć siły i zdrowie. Dobrze nam razem :)
A Mała Wpadeczka wije się po łóżku już coraz bardziej aktywnie, chyba będę musiała przenieść ją na podłogę, żeby nie miała z czego spaść :)

2 komentarze:

  1. Witam :) trafiłam na Twojego bloga dzięki Niegrzecznym Mamuśkom.
    Ja także jestem zielona: i w małżeństwie, i w samodzielnym życiu, i w macierzyństwie (mimo, że synek ma już 2 lata to i tak jestem i chyba już zawsze będę ;), i w wielu wielu innych sprawach.
    a podłogę polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje za komantarz... z tym, ze moje zycie jest bardziej skomplikowane niz mogloby sie wydawac. Zagladaj do mnie czasem to sie o tym przekonasz. Twoj swiat to zielen, moj swit to beton... czasem zlota klatka. Nie jestme i nigdy nie bylam tym kim bym chciala byc. Ucze sie zycia, ale nadal niesamodzielnie...

    OdpowiedzUsuń