I see trees of green, red roses too
I see them bloom for me and you
And I think to myself, what a wonderful world
I see skies of blue and clouds of white
The bright blessed day, the dark sacred night
And I think to myself, what a wonderful world
The colours of the rainbow, so pretty in the sky
Are also on the faces of people going by
I see friends shakin' hands, sayin' `How do you do?`
They're really saying `I love you`
I hear babies cryin', I watch them grow
They'll learn much more than I'll ever know
And I think to myself, what a wonderful world
Yes, I think to myself, what a wonderful world...
Dawno mnie tu nie było...ale jakoś nie mogę się "namuzować" (patrz: Miron Białoszewski "Namuzowywanie") :) tyle się ostatnio wydarzyło...
A dzisiaj noc w Soplicowie, na pewno jedyna i niepowtarzalna. Z Nim wszystko jest takie nierealne, niespodziewane, a jednak prawdziwe, przecież go dotykam, mówię do Niego i On mnie słucha, odpowiada, patrzy..., nasze życie jest teraz takie niezwykłe w swojej zwykłości...Ta pewność mnie czasami przeraża, to uczucie bezpieczeństwa, lojalności i niespotykane zrozumienie...To wszystko jest dla mnie czymś nowym, na co od zawsze czekałam, miałam czasami złudzenie, że to mam, w głębi duszy wiedząc, że tak naprawdę nie jest. Tym razem jest inaczej...wewnętrzny spokój jest tak duży, głęboki, że utonęły w nim wszelkie wątpliwości, lęki, niepokoje. I nawet jeśli coś nie wychodzi, jestem w stanie wszystko zrozumieć i wybaczyć, a On potrafi to wynagrodzić i przeprosić, czasami niepotrzebnie, bo mi wystarczą słowa wypowiedziane przez jego duszę i duże brązowe oczy.
Wczoraj był meczący dzień. Cały dzień w upale, bo bycie Słoniem z bajki nie należy raczej do łatwych zajęć. Ale pewność, że trzy godziny drogi stamtąd czeka ktoś i tęskni, utrzymywała mnie przy sile, dawała mi energię podczas, gdy pozostali słaniali się nisko przy ziemi z wargami wygiętymi w kształt tęczy...
A słoń miał zamontowane skrzydła w uszy i latał, skacząc :)
Wszystko dzięki Tobie, Kochanie :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz