...bo czasem po prostu chce mi się płakać. I czasem Ty nie potrafisz mnie pocieszyć. Nie wiesz, o co chodzi. Nie wiesz, co mi jest. Nie wiesz, że każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Nie wiesz, że czasem czuję, że nie dorastam do pięt dobrej matce. Nie wiesz, że chciałabym, żeby mała miała wszystko, czego potrzebuje. A to wszystko zależne jest od Ciebie.
Natknęłam się na...
Anita Lipnicka "Cała prawda o mnie"
Nie jestem święta, nie
potrafię grzeszyć
na próżno starasz się
anioła znaleźć we mnie
A to co o mnie wiesz
nic nie znaczy
bo jutro nawet ja
nie poznam sama siebie
Więc pomyśl, proszę
nim na dobre
do serca weźmiesz mnie
bo życie ze mną
to randka w ciemno...
Nie jestem dobra, nie
choć bywam miła
pamiętam to co złe
co piękne - zapominam
Czasami lubię być
całkiem sama
i bywa, że ten stan
nie szybko mija
Więc pomyśl, proszę
nim na dobre
do serca weźmiesz mnie
bo życie ze mną
to randka w ciemno...
Czy masz w sobie tyle sił
by moim mężczyzną być?
Czy masz w sobie taką moc
By chronić mnie przede mną?
Czy masz w sobie tyle sił
by moim mężczyzną być?
Czy masz w sobie taką moc
by wciąż pod prąd w nieznane płynąć?
Tajemnic wiele mam
i kilka twarzy
na nerwach świetnie gram
i kłamię, gdy się boję
A kiedy kocham tak
jak teraz Ciebie
to prędzej umrę niż
opowiem o tym Tobie
Więc pomyśl, proszę
nim na dobre
do serca weźmiesz mnie
bo życie ze mną
to randka w ciemno...
Ty od początku wiedziałeś, że życie ze mną nie będzie łatwe. Poznałeś moje dobre i złe oblicze bardzo szybko. Ja pokochałam od pierwszej rozmowy, od pierwszego zatopienia się w Twoich oczach. W oczach, które ma nasza córeczka. Musisz wiedzieć, że życie ze mną nigdy nie będzie łatwe. Że szukam ciągle jakiejś swojej odrębnej drogi. Że gdzieś między Tobą a małą zatarł się jej ślad. Gdzieś między Tobą a mną siada czasem smutek i nie pozwala mi być sobą. A może to dzięki niemu potrafię być sobą. On nie zniknie nigdy, zawsze był i będzie moim przyjacielem. Jedynym, któremu nie przeszkadzają moje łzy. Jedynym, który mi ich nie otrze. Wiesz, on mnie chyba bardzo kocha. On pozwolił mi na marzenia i indywidualizm. Dzięki niemu wymarzyłam sobie życie. Wyśniłam, wtedy na chwilę ucichł. Rzucił mnie w Twoje ramiona. Obsypał pocałunkami i namiętnymi nocami. Rozpalał policzki i pozwolił mnie kochać. Jak nigdy wcześniej. Zaufał Ci, bo tylko przy Tobie widział mnie prawdziwą. Tylko przy Tobie realną. Przy Tobie znalazłam samą siebie.
piątek, 9 lipca 2010
niedziela, 4 lipca 2010
Wieczorami samotnymi...
...kiedy mam wreszcie czas dla samiutkiej siebie, nie mam pojęcia, co robić. Myślę o tym, czego nie zrobiłam, albo co zrobiłam dzisiaj źle. Myślę dzisiaj o tym jak to wszystko będzie. Myślę o tym, że znów nie posprzątałam w pokoju, tylko po zaśnięciu malutkiej zasiadłam z drinkiem przed komputer. W poszukiwaniu taniej spacerówki. Dla malutkiej.
Cały dzień patrzyłam na nią z podziwem, zachwytem, miłością... Kocham ją nad życie, jest cudownym, zdrowym dzieckiem, które tak pięknie się uśmiecha. I uwielbiam, kiedy raczkuje za mną do kuchni albo do łazienki i z ciekawością patrzy, co ja takiego robię. Teraz, kiedy potrafi troszkę zająć się sobą na chwilę, a ja mogę obserwować jej postępy, to, że z każdym dniem radzi sobie coraz lepiej, teraz tak mocno czuję, jak bardzo kocham swoją rodzinę, że mimo trudności nie zamieniłabym jej na nic w świecie. Czuję coś tak cudownego jak bezgraniczną miłość do malutkiej i jej tatusia. Bez nich moje życie nie było by warte złamanego grosza. I choć na początku tęskniłam za "wolnością" - teraz wiem, że mam wszystko czego pragnę. Cudowną córeczkę i świetnego męża. Zaczyna nam się wszystko układać, kupujemy dom, remontujemy i pewnie za rok już tam będziemy sobie mieszkać i jeść kiełbaskę z grilla :)
Patrzę, jak moja córeczka staje się coraz bardziej samodzielna, co mnie cieszy, zachwyca i nawet trochę przeraża. Kiedyś przestanę być jej potrzebna. Nie będę już musiała nosić jej na rękach, nie będzie chciała już, żebym głaskała ją po główce przed spaniem. Trochę mi smutno jak sobie o tym myślę. Czas biegnie tak szybko, malutka dopiero kopała mnie w środku po żebrach, a już raczkuje i próbuje wstawać. Sama, na tym świecie.
Czas biegnie jak szalony, złości, chwile zwątpienia umykają razem z nim, a miłość jest coraz bardziej silna i dojrzała, i Oleńka potrafi już klaskać dłońmi :) malutkimi cudownymi rączkami. I tak ślicznie woła "niania" jak przyjdę ze sklepu :) i wita mnie tak w korytarzu :)
Życie jest piękne.
Cały dzień patrzyłam na nią z podziwem, zachwytem, miłością... Kocham ją nad życie, jest cudownym, zdrowym dzieckiem, które tak pięknie się uśmiecha. I uwielbiam, kiedy raczkuje za mną do kuchni albo do łazienki i z ciekawością patrzy, co ja takiego robię. Teraz, kiedy potrafi troszkę zająć się sobą na chwilę, a ja mogę obserwować jej postępy, to, że z każdym dniem radzi sobie coraz lepiej, teraz tak mocno czuję, jak bardzo kocham swoją rodzinę, że mimo trudności nie zamieniłabym jej na nic w świecie. Czuję coś tak cudownego jak bezgraniczną miłość do malutkiej i jej tatusia. Bez nich moje życie nie było by warte złamanego grosza. I choć na początku tęskniłam za "wolnością" - teraz wiem, że mam wszystko czego pragnę. Cudowną córeczkę i świetnego męża. Zaczyna nam się wszystko układać, kupujemy dom, remontujemy i pewnie za rok już tam będziemy sobie mieszkać i jeść kiełbaskę z grilla :)
Patrzę, jak moja córeczka staje się coraz bardziej samodzielna, co mnie cieszy, zachwyca i nawet trochę przeraża. Kiedyś przestanę być jej potrzebna. Nie będę już musiała nosić jej na rękach, nie będzie chciała już, żebym głaskała ją po główce przed spaniem. Trochę mi smutno jak sobie o tym myślę. Czas biegnie tak szybko, malutka dopiero kopała mnie w środku po żebrach, a już raczkuje i próbuje wstawać. Sama, na tym świecie.
Czas biegnie jak szalony, złości, chwile zwątpienia umykają razem z nim, a miłość jest coraz bardziej silna i dojrzała, i Oleńka potrafi już klaskać dłońmi :) malutkimi cudownymi rączkami. I tak ślicznie woła "niania" jak przyjdę ze sklepu :) i wita mnie tak w korytarzu :)
Życie jest piękne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
