Jesteś, jesteś.......to wystarczy...
Przy Tobie moja samotność topnieje i tworzy rzekę miłości...morze szczęścia...lekko pofalowaną taflę jeziora, a w środku Ty...jesteś darem ,ukojeniem, marzeniem...cudem...i sprawiasz, że wokół nas dzieją się cuda...jeż przechodzący przez ulicę, dwa lisy bawiące się ze sobą w środku miasta... Z Tobą nocne niebo jest tak blisko Ziemi, gwiazd jest więcej i mocniej świecą....śpiew świerszczy jest taki nasycony życiem, a szum kasztanowców tak odczuwalny wszystkimi zmysłami, że aż wiruje wszystko wokoło...
Płakałam wtedy, bo wiem, że zaczynając kochać, zaczynam odchodzić... Płaczę teraz, bo zbliżając się do Ciebie, jestem bliżej pożegnania. Już niebawem powiem "żegnaj" pragnąc zostać. Łzy szukają wyjścia z mojego serca...znajdują je w szarych oczach... Te szare oczy starają się zapamiętać każdy kawałek Ciebie, by później mogły je odtworzyć w pamięci...Moje uszy chylą się ku Twoim ustom, by zapisać w głowie każde słowo, poczuć każdy Twój oddech. Robią wszystko, by żaden wyraz nie uciekł w otchłań... bo niedługo zacznie się walka, zmagania, oczekiwanie..To chyba o to chodzi...Będzie ciężko...ale obiecuję...wytrzymamy...damy radę..."silni razem, silniejsi osobno"
...
Już trzecia godzina jak Ciebie nie ma, a czuję, jakby minął cały dzień...Godziny są takie ciężkie, twarde, masywne... Minuty...Sekundy z takim trudem są niesione przez zegar nad moją głową...Wskazówka ospale i głośno wspina się ku górze i nie łatwiej też toczy się na południe...
Tyle Ciebie wszędzie...Moja skóra przesiąknięta Twoim zapachem, lecz bez Ciebie staje się szorstka niczym kora robinii... Jeszcze tylko parę godzin i przyjedziesz..."Jeszcze tylko parę godzin i przyjedziesz"...Jak się cieszę, że nadal mogę używać słów "parę godzin"...niedługo będę musiała "parę godzin" zastąpić "kilkoma dniami", "tygodniem", "miesiącem"...
parę godzin...parę godzin...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz