sobota, 15 maja 2010

27.08.2008

I juz jutro wyjezdzam do domu, do szkoly... A Ty wciaz tak daleko, ale juz niedlugo sie zobaczymy, to bedzie cudowny dzien... :) rok temu bardzo przezywalismy ta rozlake, teraz nie jest to "rozstanie", to po prostu ciag dalszy naszego zycia, ktore w najblizszym czasie tak bardzo bedzie sie zmieniac... mam nadzieje, ze na lepsze. A kocham jeszcze mocniej, niz rok temu, miloscia bardziej dojrzala i odpowiedzialna, ktora moze zniesc takie rozstania i zniesie :)

Damy sobie doskonale rade, Ty niedlugo wyjdziesz, wrocisz do domu i bedziemy blizej siebie, bedzie latwiej...

Po roku stwierdzam - chce zyc dla Ciebie. Wszystko, co robie, robie dla Ciebie, jestem dla Ciebie, jestem zawsze przy Tobie, nawet teraz, gdy mnie nie widzisz... I kocham najmocniej jak mozna kochac druga osobe... Tesknota chce nam siebie zabrac, chce bardzo nas bolec, ale my sie nie damy, musimy tylko chwile poczekac, pocierpiec... A znow wszystko wroci do normy. Mocno w to wierze, wierze w sile naszego uczucia, ktore rozkwitalo w nas przez miniony rok i rozkwita nadal... Choc bylo roznie, oboje wiemy jak... Wiele razy nie wiedzialam jak bardzo ranie, do tej pory wyrzuty sumienia wierca mi dziure w sercu...

Za wszystko, co zle przepraszam...

Za wszystko, co od Ciebie - dziekuje...

Wszystko, co Twoje - kocham...

Wszystko, co nasze - pielegnujmy

Kocham Cie...

to cudowne...

ze jestes...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz